ERASMUS+ TY TEŻ MOŻESZ WYJECHAĆ!

 

Zupełnie tak jak Natalia, Marcin, Michał i inni studenci, którzy zdecydowali się na studia i praktyki w ramach programu Erasmus+ w roku akademickim 2017/2018. Zapraszamy do zapoznania się z ich relacjami i czekamy na Twoje zgłoszenie na wyjazd.


Zastanawiasz się czy warto? – zdecydowanie TAK. Do odważnych świat należy, a Erasmus to otwarte drzwi do niezapomnianego doświadczenia.

Moim wyborem została słoneczna Portugalia, a dokładnie miasto Bragança. W momencie, kiedy opuściłem pokład samolotu zaczął się nowy rozdział w moim życiu i historia, która trwa aż do teraz.

Instituto Politécnico de Bragança (tak nazywa się miejscowa politechnika) zdecydowanie pokazuje swój poziom i zaangażowanie w rozwój studentów, o czym świadczą chociażby późne godziny nocne w których uczelnia jest zamykana, a świetnie przygotowana kadra profesorska służy swoją pomocą w każdej kwestii.

Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie od uczelnianej biblioteki, gdzie panuje idealna cisza, aż po głośne kluby. Na terenie uczelni działają biura turystyczne, które oferują wiele wycieczek dla tych co są ciekawi świata, a jeżeli jesteś osobą, która lubi się rozwijać to uzyskanie certyfikatu językowego w ramach dodatkowych zajęć z języka portugalskiego powinno być interesującą możliwością.

Swojego doświadczenia jednak nie ograniczyłem tylko do strefy uczelnianej. Już po kilku tygodniach pobytu udało mi się uzyskać list akceptacyjny na odbycie dwumiesięcznych praktyk zawodowych w lokalnej firmie. Praca polegała na stworzeniu aplikacji internetowej, spokojny klimat i przemili ludzie zaowocowali w poszerzeniu moich horyzontów. Zachęcam wszystkich do skorzystania z tej możliwości, ponieważ życie nieraz nie daje nam drugi raz takiej okazji. A ja dalej jestem w Bragançy– na drugim semestrze studiów w ramach programu Erasmus+.

Marcin Włodarczy, Informatyka, III rok


Polecam wszystkim wyjazd w ramach programu Erasmus+, gdyż zdobyte doświadczenia oraz ludzie, których poznasz zostaną z Tobą do końca życia.
W trakcie pobytu w Portugalii poznałem wiele interesujących osób z różnych krajów. Codzienne spotkania w klubach stały się przyjemną rutyną, rozmowy w języku angielskim z tymi ludźmi pozwoliły mi podszlifować angielski i teraz nie mam problemu w codziennym korzystaniu z niego, w zwykłych czynnościach. Mieszkanie moje było 5 osobowe, 3 pokoje pojedyncze i jeden podwójny. Mieszkałem razem z jedną osobą z Indii, jednym Tunezyjczykiem, dwoma Polakami i Ukraińcem.

Z samym zakwaterowaniem jest różnie. Osobiście korzystałem z biura Riskivector, z którego jestem zadowolony . Warto przed przyjazdem napisać maila na adres riskivector@gmail.com. Oferują oni pokoje jednoosobowe w cenie 125€ za osobę oraz dwuosobowe w cenie 85€ za osobę. Wszystkie mieszkania znajdują się blisko uczelni a większość z nich mieści się tuż przy głównej ulicy. Każde mieszkanie jest bardzo obszerne i składa się z 4 sypialni, z czego co najmniej jedna posiada prywatną łazienkę, dużej kuchni ze spiżarnią oraz ogólnodostępnej łazienki.

Opcjonalnie można wykupić za 50€ tzw. utilities kit, w skład którego wchodzą ręczniki, kołdra i poduszki, pościel, talerz, kubek, miseczka, nóż, łyżka i widelec oraz w okresie zimowym mały grzejnik elektryczny. Osobiście uważam, że wynajmując pokój we dwójkę nie warto ponosić tego wydatku, tym bardziej w semestrze letnim. Ręczniki oraz koc można wziąć z Polski a pozostałe rzeczy można kupić o wiele taniej w sklepie.

Portugalia w lutym nie była zbyt ciepłym krajem, ale potem temperatury zaczęły wzrastać i w lecie dochodziły do nawet 40 stopni.

Uczelnia od mojego miejsca zamieszkania znajdowała się 1.5 km, więc można było dojść na piechotę, zajęcia były prowadzone w języku angielskim, więc nie trzeba było się martwić o tłumaczenie z języka portugalskiego na polski. Większość moich zaliczeń polegała na przygotowaniu projektu odnośnie jakiegoś przedmiotu i zagadnienia. Miałem w trakcie letniego semestru tylko jeden egzamin.

Polecam zwiedzić całą Portugalię, ponieważ jest to bardzo piękny kraj, a ludzie są bardzo mili. Osobiście zwiedziłem Porto, Aveiro i oczywiście Bragance. W Hiszpanii zwiedziłem Madryt oraz największe jezioro polodowcowe Lago de Sanabria. Było warto!

W Bragancie spodobało mi się tak bardzo, że postanowiłem przedłużyć mój pobyt i w wakacje odbyłem tam praktyki kierunkowe w biurze Riskivector, również w ramach programu Erasmus+.

Michał Andrzejewski, Informatyka, III rok

 


Jeśli stoi przed Tobą możliwość wyjazdu z programem Erasmus, ale się wahasz, nie trać czasu na wątpliwości. Z perspektywy czasu wiem, że była to najlepsza decyzja w życiu, a z oferty programu skorzystałam już 3 razy! Jako wierna fanka Turcji, nie mogłam obrać innego kierunku. Mój ostatni wyjazd podczas studiów licencjackich (studia magisterskie to kolejne 12 mięsięcy do wykorzystania na wyjazd) to wyjazd na praktykę do EuroMed Youth Centre w Antalyi, czyli sercu tureckiej riwiery. Organizacja działa na terenie kampusu Akdeniz University i zajmuje się projektami Erasmus +KA2 Strategic partnership. Antalya, to idealne miejsce na erasmusa. Przepiękne stare miasto, mnóstwo imprez, międzynarodowe towarzystwo. Długa plaża, palmy i góry. ESN który organizuje mnóstwo wycieczek w najpiękniejsze zakamarki Turcji.

Na czas praktyk otrzymałam własne biuro z widokiem na morze i góry co skutecznie umilało popołudnia. Nauczyłam się dużo, m.in.zarządzania międyznarodowym projektem, pisania raportów, przygotowywania i organizacji dokumentów, projektowania ulotek. Podszkoliłam swój bussines english poprzez pisanie oraz komunikację z innymi pracownikami.

Miałam szansę aktywnie uczestniczyć w działalności organizacji, która traktowała mnie jako pracownika, a nie osobę odpowiedzialną na kserowanie i robienie herbaty (W turcji osoba zaparzająca herbatę to osobny zawód).

Duże podziękowania należą się mojej mentorce Rabii Vezne, która poświęciła swój czas i cierpliwość, żeby przekazać mi wiedzę.

Natalia Garbaciak, Zarządzanie, absolwentka