+Innowacyjna proteza ręki absolwenta kaliskiej PWSZ

Czy niewielkim nakładem środków można zbudować sztuczną, ruchomą rękę, która z powodzeniem zastąpi tę prawdziwą? Taką, która pozwoli nam wymyć zęby, obetrzeć nos chusteczką, poprawić fryzurę na głowie i wykonać dziesiątki innych, niezbędnych każdego dnia czynności? Brzmi to niewiarygodnie, jak opowieść  z fantastycznej bajki, ale prototyp takiej właśnie ręki skonstruował absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu, Jarosław Juszczak!

Pan Jarosław ukończył w kaliskiej PWSZ studia inżynierskie na kierunku elektrotechnika i prototyp bionicznej ręki skonstruował jako pracę dyplomową. Nietypowa konstrukcja, która – jak sam mówi – powstała  w warunkach domowych i kosztem niespełna tysiąca złotych, budzi coraz większe zainteresowanie mediów. Młody konstruktor był ostatnio (w sobotę, 25 marca) gościem popularnego programu telewizyjnego ,,Dzień dobry TVN’’, w którym zaprezentował  swoje dzieło i zademonstrował widzom w całej Polsce jego możliwości.

Jest to model sztucznej ręki, który naśladuje czynności ludzkiej dłoni – tłumaczył obrazowo Jarosław Juszczak. – Użytkownik posiada rękawicę z odpowiednimi czujnikami, które mierzą to, jak zachowuje się naturalna, zdrowa ręka i wysyłają informacje do  mikrokontrolera, a ten odpowiednio steruje sztuczną ręką.

Wykorzystanie zdrowej ręki i rękawiczki wyposażonej w czujniki do sterowania protezą jest innowacją w protetyce. Produkowane obecnie bioniczne protezy, które kosztują od stu tysięcy do nawet pół miliona złotych, działają bowiem w oparciu o sygnały w naszych mięśniach i przetwarzają je w pożądany ruch. Podstawową wadą tych urządzeń  – obok niebotycznych cen – jest ograniczona możliwość chwytania.

– Te protezy za sto tysięcy złotych mogą wykonać zazwyczaj tylko 12 chwytów i można się zastanowić, czy tak wysoka ich cena jest adekwatna do stopnia zaawansowania technologicznego tych urządzeń – mówił  Jarosław Juszczak. – Skonstruowana przeze mnie proteza wykona wszystkie te chwyty, jakie może wykonać zdrowa ręka. Do sterowania nią można też wykorzystać inne, zdrowe części ciała.

Pan Jarosław, który obecnie studiuje inżynierię biomedyczną na Politechnice Łódzkiej (studia II stopnia), zastrzegł, że jego konstrukcja sztucznej ręki to tylko model pokazowy, który wymaga wielu usprawnień, przede wszystkim w sposobie sterowania. Jest jednak przekonany, że wykorzystana przez niego metoda pozwoli na skonstruowanie protez, które będą znacznie bardziej sprawne i tańsze w produkcji od obecnych na rynku.

Może to być coś rewolucyjnego na rynku protetycznym i mam nadzieję, że będzie to natchnieniem dla kogoś i pomoże to niepełnosprawnym – podsumował swoją prezentację w telewizyjnym programie.

Metoda zaproponowana przez absolwenta kaliskiej PWSZ może być wykorzystana nie tylko w protetyce, ale również do konstrukcji różnego rodzaju urządzeń do pracy w trudnych, szkodliwych dla człowieka warunkach.

Wywiad z Jarosławem Juszczakiem w programie Dzień Dobry TVN http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/sztuczna-reka-za-1000-zlotych,227605.html