O psie w filozoficznym ujęciu

W ramach cyklu ,,Poranki filozoficzne” w miniony piątek studenci Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej mogli posłuchać wykładu dr. Kaspra Sipowicza ,,Filozoficzne aspekty relacji człowiek – pies” .

Najpierw dr Kasper Sipowicz rozprawił się z mitami, dotyczącymi psów. – Nie można mówić o agresywnych rasach. Agresywne są osobniki ras, a nie całe rasy. W każdym psie można wyłączyć agresję – ja sam mam łagodnego amstaffa, a postrachem osiedla jest jamnik. Nie ma w tym aspekcie reguły. Zaś do rozpowszechnienia mitu, że są rasy agresywne przyczyniła się prasa. Pies jest odległy genetycznie od człowieka i mało jest chorób, którymi człowiek może się zarazić od psa. Mówi się również, że niektórzy ludzie są uczuleni na sierść psa, czy kota. To kolejny mit – uczula enzym zawarty w ślinie zwierzęcia uczula, a nie sierść.

Okazuje się, że sposób w jaki ludzie traktują psa jest uzależniony od szerokości geograficznej, ale może również wynikać z wierzeń i kręgu cywilizacyjnego.

– Pies od początku był traktowany jako pokarm, albo konkurencja w zdobywaniu pokarmu, ewentualnie zagrożenie. W religii staroindyjskiej obowiązywał zakaz przysparzania cierpienia istotom żywym. Poszanowanie dla fauny i flory jest charakterystyczne dla społeczeństw matriarchalnych. W patriarchalnych inaczej – tutaj istnieje kultura polowania, a ozdoby z kości, łupy z polowań były używane do ozdabiania domostw – tłumaczył dr Sipowicz. – Najstarsza religia – Zaratustra – położyła podwaliny dzisiejszej ekologii i nakazywała troskę o istoty żywe. W starożytnej Grecji nie było jednolitego traktowania zwierząt, w tym psów. Pitagoras propagował wegetarianizm, sprzeciwiał się zabijaniu zwierząt. Orfici wierzyli, że dusza po śmierci może wniknąć w zwierzę, zatem unikali ich zabijania i spożywania, a Arystoteles uważał z kolei, że zwierzę powinno służyć człowiekowi, tak jak rośliny. Zenon z Kition uważał, że złe cechu ludzkiej natury pochodzą od zwierzęcych przodków. Wbrew pozorom takie postrzeganie świata, pozostało do dzisiaj i pojawia się np. w codziennym języku – mówi się ,,odszczekać”, używa się sformułowania ,,zwierzęce pożądanie”, czy ,,zezwierzęcenie”.

W Starym Testamencie stosunek do zwierząt ewoluował. W Księdze Rodzaju znajduje się zapis, że szóstego dnia Bóg stworzył zwierzęta lądowe. Dowiadujemy się później, człowiek powinien je sobie podporządkować. W Nowym Testamencie pojawia się sformułowanie ,,bracia najmniejsi” właśnie w odniesieniu do zwierząt. Sam katolicyzm, w tym polski katolicyzm, nie pozostawia wątpliwości – kardynał Stefan Wyszyński podczas spotkania z literatami, powiedział: – Mówi się wierny jak pies. Bo gdy już ludzie odejdą od człowieka nieszczęsnego i zostawią go w nędzy i w męce, jeszcze pies siedzi i czuwa (…). Macie być psami, może jedynymi, którym została jeszcze odrobina miłości do człowieka pokaleczonego i poranionego.

Zainteresowani wykładem będą mogli raz jeszcze posłuchać o ,,Filozoficznych aspektach relacji człowiek – pies”. W najbliższy piątek, 19 stycznia dr Kasper Sipowicz wygłosi wykład w auli im. Profesora Tadeusza Pisarskiego w Collegium Medicum.