Roboty zastąpią pacjentów

Monoprofilowe centrum symulacji medycznych powstaje w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej. Studenci kierunków medycznych, zanim zajmą się pacjentami, będą mieli możliwość robienia zastrzyków, czy opatrywania ran na elektronicznych fantomach.

Centrum ma być gotowe już 1 stycznia, a w pełni będzie wykorzystywane od 1 października przyszłego roku.

– W medycynie nie można mówić o kształceniu, o nauce, jeśli nie możemy zaoferować studentom bliskiego kontaktu z pacjentami – przyznała podczas piątkowej konferencji prasowej prof. Magdalena Pisarska – Krawczyk, rektor uczelni. – Naszej szkole jest coraz trudniej, porozumieć się ze szpitalami, dlatego uważam, że powstające centrum, będzie odgrywało ważną rolę. Studenci, szczególnie kierunków medycznych muszą nabyć pewne umiejętności, które są w stanie wykształcić w sobie tylko poprzez regularną praktykę. Powiem krótko – bez monoprofilowego centrum symulacji medycznych, przestalibyśmy istnieć. Mamy coraz więcej studentów na kierunkach medycznych i musimy zadbać o każdy szczegół ich kształcenia, a także być dla nich wsparciem. Stąd moja ogromna radość z faktu, że niebawem centrum będzie w pełni gotowe.

Centrum powstanie w obiektach PWSZ przy ulicy Kaszubskiej. – Będą z niego korzystać studenci pielęgniarstwa, oraz pozostałych kierunków kształcenia Wydziału Medycznego – dodała dr Katarzyna Juszczak, prodziekan Wydziału Medycznego, koordynująca powstanie centrum. – W ramach projektu powstaną sale wysokiej wierności, wyposażone w wyspecjalizowane symulatory pacjenta. Student w tych zasymulowanych warunkach będzie miał możliwość obserwacji, uczestniczenia i podejmowania czynności w określonej sytuacji klinicznej pacjenta. Te działania, które będą podejmowane przy symulowanym pacjencie, będą podlegały analizie i weryfikacji. Wszystko będzie można obserwować, ponieważ pomieszczenia centrum będą wyposażone m. inn. w lustra weneckie. Tym sposobem nauczyciel będzie mógł obserwować działania studenta i je odpowiednio weryfikować. Dodatkowym plusem jest fakt, że każdy student będzie miał możliwość weryfikacji zachowań emocjonalnych w określonej sytuacji klinicznej.

Władze uczelni mają świadomość, że zajęcia w warunkach symulowanych nie są w stanie zastąpić zajęć w warunkach klinicznych, a fantom, nawet najbardziej podobny do pacjenta, nie zastąpi chorego człowieka.

Oczywiście zajęcia w warunkach klinicznych nadal będą się odbywać w placówkach ochrony zdrowia, na dotychczasowych zasadach. Jednak dzięki przygotowywanemu centrum, nasi studenci będą lepiej przygotowani do podejmowania działań np. w warunkach szpitalnych – dodaje dr Juszczak. – Korzystając z fantomów, tzw. symulatorów wysokiej wierności, studenci będą mogli wykonywać zaawansowane czynności. Na tzw. symulatorach niskiej wierności, będą z kolei wykonywać podstawowe czynności pielęgnacyjne. Będziemy dysponować różnego różnego rodzaju trenażerami, m. inn. do nauki wkłuć dożylnych, domięśniowych, będą również zestawy pozoracji ran, czy do pielęgnacji odleżyn.