Szokujące wyniki badań naukowców kaliskiej PWSZ

Szokujące wyniki badań naukowców kaliskiej PWSZ

Najważniejsze media w Polsce cytują badania prowadzone przez naukowców Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego w Kaliszu. To efekt czwartkowej konferencji prasowej, zorganizowanej w centrum prasowym PAP w Warszawie.

W spotkaniu z dziennikarzami ogólnopolskich mediów wzięli udział m. in. rektor kaliskiej uczelni, prof. Andrzej Wojtyła, a także szef Europejskiego Obserwatorium Nierówności Zdrowotnych przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu, prof. Witold Zatoński.

– Przedstawiliśmy wyniki naszych badań, które dają dużo do myślenia – mówi prof. Andrzej Wojtyła. – Cieszę się, że konferencja cieszyła się dużym zainteresowaniem mediów, ale również dlatego, że nasze badania zostały opublikowane przez większość z nich, nie tylko przez branżowe portale związane ze zdrowiem. To było trudne zadanie, ze względu na zainteresowanie koronowirusem. Nasza uczelnia kolejny raz pokazała, że poza działalnością dydaktyczną, prowadzi zaawansowane badania.

Naukowcy kaliskiej PWSZ dowiedli, że na skutek nadużywania alkoholu znacząco zwiększyła się umieralność Polaków w młodym i średnim wieku. W latach 2002-2017 przedwcześnie zmarło z tego powodu około 110 tys. Polaków – alarmują specjaliści PWSZ w Kaliszu. Podkreślają, że potrzebny jest natychmiastowy powrót do programu ograniczenia spożycia alkoholu.

– Od 2003 r. nastąpiło w naszym kraju odwrócenie transformacji zdrowotnej, szczególnie wśród ludzi od 20. do 64. roku życia. O ile po zastoju w okresie PRL w latach 90 XX w. nastąpiła znaczna poprawa stanu zdrowia naszego społeczeństwa, to ostatnio wskaźniki zdrowotne zaczęły „siadać” – przekonywał prof. Witold Zatoński z Europejskiego Obserwatorium Nierówności Zdrowotnych przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu.

Jego zdaniem jednym z głównych tego powodów jest wzrost spożycia alkoholu. Z wyliczeń specjalisty oraz jego zespołu z PWSZ oraz Fundacji „Promocja zdrowia” wynika, że z powodu chorób bezpośrednio związanych ze spożyciem alkoholu w ciągu 15 lat w latach 2002-2017 przedwcześnie zmarło około 110 tys. Polaków: 89 tys. mężczyzn oraz 18 tys. kobiet powyżej 20. roku życia. W analizach tych uwzględniono dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące Polski.

Do chorób bezpośrednio związanych ze spożyciem alkoholu zalicza się takie schorzenia jak: alkoholowa choroba wątroby, zapalenie żołądka, zapalenie trzustki, zatrucia, zwyrodnienia układu nerwowego oraz zaburzenia psychiczne. – Gdybyśmy uwzględnili jeszcze przyczyny pośrednie, takie jak wypadki i urazy oraz choroby sercowo-naczyniowe oraz nowotwory, do których przyczynia się nadużycie alkoholu, dane te należałoby pomnożyć co najmniej dwukrotnie – powiedział prof. Zatoński, prezes Fundacji „Promocja zdrowia”.

Specjaliści Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu zwracają uwagę, że spożycie alkoholu w Polsce zaczęło rosnąć po 2000 r., kiedy poluzowano regulacje dotyczące spożycia alkoholu. W 2001 r. – wyliczają – powróciła reklama piwa w telewizji, a w 2002 r. obniżono o 30 proc. akcyzę na alkohol.

– Wraz ze stałym wzrostem siły nabywczej ludności stale zwiększa się dostępność alkoholu, np. w małych butelkach, a

alkoholu w naszym kraju należą do najniższych w Europie – podkreśla się w udostępnionym dziennikarzom raporcie „Narastająca po 2002 roku w Polsce epidemia chorób i zgonów spowodowanych alkoholem”.

W latach 2002-2017 roczne spożycie alkoholu w Polsce w przeliczeniu na czysty spirytus zwiększyło się o ponad 2 litry – z 8,5 l do 10,6 l (w 1970 r. wynosiło 7,6 l). W tym samym okresie wzrost spożycia alkoholu odnotowano jedynie na Łotwie, Litwie, w Estonii, Islandii i Szwecji. W pozostałych krajach Unii Europejskiej systematycznie ono spada, najwięcej w Danii (o 4 litry), Hiszpanii i Irlandii (3,2 l), Grecji (2,7 l) oraz Włoszech i Francji (2,2 l).

– W tym samym okresie zwiększyła się u nas umieralność z przyczyn związanych ze spożyciem alkoholu – powiedziała Kinga Janik-Koncewicz z PWSZ w Kaliszu, dyrektor Fundacji „Promocja Zdrowia”. W przypadku mężczyzn odsetek zgonów z tego powodu wśród wszystkich przyczyn zwiększył się ponaddwukrotnie – z 3,7 proc. w 2002 do 8,7 proc. w 2017 r., a u kobiet ponadczterokrotnie – z 1,1 proc. do 5,3 proc.

Z najnowszych danych przedstawionych podczas konferencji prasowej wynika, że produkcja i spożycie alkoholu w Polsce nadal rośnie. Między styczniem 2018 r. i wrześniem 2019 r. miesięczna produkcja wódki wzrosła z 64 tys. do 87,5 tys. hektolitrów. W tym samym okresie w przeliczeniu na rok spożycie wódki w naszym kraju zwiększyło się o 5,6 proc., a piwa o 4,5 proc.

– Blisko połowa sprzedaży wódki to małe butelki, a ich sprzedaż wzrasta w ostatnich latach dwucyfrowo – podkreślają w raporcie eksperci PWSZ w Kaliszu. Dodają, że wydatki na alkohol w 2019 r. sięgnęły 35 mld zł i były najwyższe w historii. Ich zdaniem, potrzebny jest natychmiastowy powrót do programu ograniczenia zdrowotnych następstw spożycia alkoholu. Powinny temu służyć kampanie edukacyjne, jak i zakaz reklamy alkoholu oraz stały roczny przyrost opodatkowania wyrobów alkoholowych.

Rektor PWSZ w Kaliszu prof. Andrzej Wojtyła jako przykład podał spadek spożycia alkoholu wśród kobiet w ciąży. W 2002 r. aż 90 proc. kobiet oczekujących dziecka sięgało po alkohol, ale dzięki kampaniom edukacyjnym w 2017 r. drastycznie zmniejszyło się ono – do zaledwie 6 proc. – Nie wolno pić w okresie ciąży, alkohol ma bardzo niekorzystny wpływ na rozwój mózgu płodu – zaznaczył.

Prof. Zatoński doradzał, żeby dorośli wypijali tak mało alkoholu, jak tylko jest to możliwe, a najlepiej w ogóle z niego zrezygnować. – Nie ma nieszkodliwej dawki alkoholu – podkreślił.